Mechanik z Polski gotuje dla Holendrów

25 kwiecień 2017 Napisał:   Marzena Gajda

Bigos, fasolka po bretońsku, pierogi z mięsem, zupa gulaszowa - te potrawy zamawiają Holendrzy najczęściej w firmie cateringowej De Poolse Pan, której właścicielem jest Damian Sobek. Niezwykle utalentowany kulinarnie chłopak z Chorzowa z powodzeniem promuje polską kuchnię w królestwie Niderlandów, o czym świadczy wciąż rosnąca liczba stałych klientów, zarówno polskich jak i holenderskich. Damian gotuje zaledwie od roku, a już może się pochwalić stabilizacją finansową firmy i dochodami.

Trudne początki
Damian pojawił się w Holandii z czystego przypadku. Po nieudanej próbie emigracji do Kanady chciał wyjechać gdziekolwiek, by poprawić swoją trudną sytuację życiową. W Holandii mieszkali rodzice najlepszego kolegi, więc uznał, że start i aklimatyzacja w nowym kraju będzie łatwiejsza. Szybko znalazł pracę. Najpierw przez dwa lata pakował boczek, później przez rok filetował mięso drobiowe. O własnej firmie marzył przez całe życie. Z wykształcenia był mechanikiem samochodowym, z powołania i pasji kucharzem. Talent kulinarny odziedziczył po ojcu. Pierwszą potrawę przyrządził mając siedem lat. Dokładnie pamięta, co wówczas ugotował: ziemniaki, kotlet schabowy i surówkę z kapusty. Ojciec dostrzegał w synu potencjał kulinarny, ale radził, by wybrał zawód, który zagwarantuje mu przyszłość. Gotowania sam Cię nauczę - mówił - ty powinieneś mieć bardziej męskie zajęcie. Obaj zdecydowali, że Damian będzie się uczył naprawiać samochody. Tak też się stało, chłopak z powodzeniem ukończył szkołę i zdobył kwalifikacje w zawodzie mechanik samochodowydowy. Jak sam przyznaje, przez cały okres szkoły średniej pracował w warsztacie, bo w domu się nie przelewało.

Polska to bieda i wspaniały ojciec
Życie boleśnie doświadczyło Damiana. Matka porzuciła go, gdy miał osiem lat. Został sam z ojcem, który z pełnym oddaniem i miłością zajmował się synem. Byli sobie niezwykle bliscy. Niestety, gdy Damian miał 15 lat ojciec poważnie zachorował. Młody chłopak przejął wszystkie obowiązki domowe, opiekował się chorym tatą, a po lekcjach dorabiał w zakładzie mechaniki samochodowej, bo brakowało na życie, renta chorobowa ledwo wystarczała na zakup leków. Śmierć ojca wstrząsnęła młodym chłopakiem. Miał 20 lat i stracił najważniejszą osobę w jego życiu. Wpadł w depresję, stracił sens życia, miał myśli samobójcze. To wówczas postanowił wyjechać z Polski, zapomnieć o trudnym życiu.

W Holandii spełnił swoje marzenie
Damian od dziecka chciał prowadzić własną firmę - jeśli pracujesz dla innych spełniasz ich marzenia, nie swoje - przekonuje młody mężczyzna. Przyznaje, że rzucił się na głęboką wodę, bo jego sytuacja wówczas była nieciekawa. Zwolnił się z pracy, żył z zasiłku, który wystarczał na pokrycie bieżących wydatków. Mimo to odważył się i ruszył z własnym biznesem - firmą cateringową, która miała serwować polskie dania. Biznes niełatwy, ponieważ Polacy na ogół sami gotują, a Holendrzy mają mało wyrafinowane potrzeby kulinarne. Jednak, gdy chłopak postanowił, nikt nie był w stanie od raz powziętej decyzji go odwieść. Ogłosił w internecie, że gotuje tradycyjne polskie dania obiadowe. Na pierwsze zamówienie czekał miesiąc. Mimo, że przez tak długi czas telefon nie dzwonił, Damian nawet przez chwilę nie zwatpił w słuszność swojej decyzji. Pierwszym klientem była Polka zamieszkała w Haarlem. Do dziś mężczyzna jest jej wdzięczny za zaufanie, którym go obdarzyła. Pamięta co wówczas ugotował, były to bitki w sosie grzybowym. Z każdym dniem zamówień przybywało. Kuchnia Damiana rosła w sławę, zaczęli się zgłaszać również Holendrzy. Dziś Damian może się poszczycić wysoką liczbą zamówień nie tylko indywidualnych ale również grupowych. Planuje kolejną inwestycję, chce otworzyć bar szybkiej obsługi, w którym będzie proponował polskie potrawy. Już przygotował biznes plan. Stał się też popularny, z czym sobie doskonale radzi, ponieważ jest przyjaznym, pozytywnie nastawionym do życia i ludzi człowiekiem. Został także dostrzeżony przez organizacje polonijne, uczestniczy w spotkaniach biznesowych oraz angażuje się w działalność charytatywną. Jego pragnieniem jest dotrzeć do  każdych drzwi z przyrzadzoną przez siebie potrawą. O powrocie do Polski nie myśli, Holandia dała mu szansę i tutaj chce osiąść. Tylko, czasem, gdy klienci chwalą jego kuchnię, albo zrealizuje duże zamówienie, patrzy w niebo, puszcza oko do ojca i mówi- no i co tatuś, fajnie jest...

Od szefa kuchni
 Jesteśmy firmą zajmującą się cateringiem ewentowym. Naszą ofertę kierujemy także dla klientów indywidualnych jak i grup pracowniczych, osób, które nie mają zbyt wiele czasu, by robić zakupy, wymyślać posiłki, gotować i zmywać.  Z nami możesz zjeść pysznie, obficie i zdrowo bez wychodzenia z domu czy też z pracy. Zapewniamy dowóz wybranych posiłków lub też można je odbierać osobiście w Velsen-Noord.

Podstawą naszego działania jest tradycja w połączeniu z naturą. Szczególną troskę przykładamy do przygotowywania dań z naturalnych produktów i składników. Są one zawsze świeże i najwyższej jakości.
Gotowanie jest dla nas sztuką i pasją, którą pragniemy się  dzielić z innymi. Doskonale znamy wszystkie sekrety kuchni, a wieloletnie doświadczenie w gastronomii sprawia, że jesteśmy w stanie zaspokoić nawet najbardziej wyszukane gusta. Każda zwykła przekąska staje się wytwornym daniem. Dokładamy wszelkich starań, by każde spotkanie z nami było prawdziwą ucztą dla ciała i zmysłów.

Jedzenie powinno zaspokajać głód – nie próżność, sprawiać przyjemność – nie trudność,  być doznaniem kulinarnym – nie intelektualnym i dawać okazję do dzielenia się radością posiłku z bliskimi.   Damian Sobek, właściciel firmy cateringowej De Poolse Pan.

 

KOMENTARZE

Dodanie komentarza przez użytkownika jest równoznaczne z zapoznaniem się z postanowieniami i akceptacją Regulaminu Serwisu Internetowego BIGOS PRESS. Uwaga, komentarz zostanie opublikowany po zatwierdzeniu przez administratora, proszę o cierpliwość.

KOMENTUJĄ

  • Krystian Krystian wtorek, 25, kwiecień 2017

    Brawo Damian aż miło sie czyta chociaz z łeską w oku zycze powodzenia i dalszych sokcesów zawodowych jaki w prywatnym życiu

Polecamy

Miejsce na twoją reklamę
Miejce na Twoją reklamę
Miejsce na Twoją Reklamę
Top